Jedlińsk (chwilowo) bez budżetu na 2016 rok

Na sesję 29 grudnia wójt Kamil Dziewierz skierował projekt budżetu na 2016 rok. Jednakże radni zdecydowali, że nie będą – chwilowo – podejmować decyzji w tej sprawie. Wszystko zaczęło się od posiedzeń komisji, w tym Komisji Infrastruktury, Rozwoju i Promocji Gminy, która zajmuje się m.in. inwestycjami w gminie.
W czasie obrad komisji radni przedstawili swoje wątpliwości, jeśli chodzi o planowanie wydatków w gminie. Liczyli na to, że wątpliwości te zostaną rozwiane przez wójta lub pracowników Urzędu Gminy.

Ja prosiłam, żeby byli obecni pracownicy dzisiaj, żeby był obecny sekretarz, wójt, nie wiem, ktokolwiek, kto udzieli nam odpowiedzi. Proszę mi powiedzieć, w jaki sposób my jako komisja mamy wypracować stanowisko i przedłożyć je na Komisję Finansów i Budżetu, bo dzisiaj jest, więc jeżeli macie złotą receptę… Bo ja sobie wynotowałam uwagi, jakie ja mam, mam mnóstwo pytań do tego budżetu (dalej wyciąć od 01:53 do 02:08 do: ) i nie ma z kim rozmawiać. Panie Waldku, czy ma Pan jakiś pomysł na to? Co ja mam zrobić?

– zapytała radna Agata Nowakowska, Przewodnicząca Komisji Infrastruktury, Rozwoju i Promocji Gminy.

Radny Waldemar Sulisz zasugerował rozwiązanie:

Komisja to jest przedstawiciel Rady. Rada może zareagować na takie sytuacje, jakie są w tej chwili, tylko i wyłącznie na sesji.

Czyli – jak można się domyślić – nie przyjąć budżetu.

Radni podkreślali, że nie mają z kim rozmawiać o budżecie, gdyż wójt nie chce uczestniczyć w posiedzeniach komisji, mimo próśb ze strony radnych.

Całym problemem i tutaj naszym nieporozumieniem jest to, że nie ma osoby dzisiaj na naszym tu spotkaniu odpowiedzialnej za budżet, za inwestycje. Osobą odpowiedzialną jest wójt

– tak przyczyny problemu określił Wiceprzewodniczący Rady Gminy, Zbigniew Dobosz.

Radni jeszcze raz poprosili wójta, aby przyszedł na obrady komisji.

Byłam w sekretariacie razem z panem Langierowiczem, pytaliśmy się pani sekretarki, czy jest pan wójt, pan wójt jest, ale jedzie na jasełka do przedszkola

– powiedziała radna Agata Nowakowska.

Radny Zbigniew Dobosz spytał, co jest ważniejsze dla wójta: jasełka czy omówienie projektu budżetu. Na to pytanie także nie uzyskał odpowiedzi.

Radni zastanawiali się także nad inwestycjami drogowymi, które mają być także dofinansowane z budżetu centralnego.

Ponieważ to jest bardzo duża kwota – ponad milion złotych – to ja chciałam się zapytać, co, w momencie, kiedy nie otrzymamy dotacji. Jaki mamy plan awaryjny – czy będziemy starali się za rok aplikować o te środki? To pytanie musi paść: jaki jest plan awaryjny? Bo jeśli nie [będziemy wykonywać tej drogi – przyp. red.], to proszę tutaj państwa radnych o złożenie swoich wniosków i przedłożymy panu wójtowi gotowy scenariusz. Nie ma go, więc my tutaj wypracujemy stanowisko. Że jeżeli nie otrzyma takiej kwoty [z budżetu centralnego – przyp. red.], to proszę bardzo: Marcelów – droga, bo są takie drogi [które można za te pieniądze wykonać – przyp. red.]

– o to pytała radna Agata Nowakowska.

Chodziło o drogę gminną nr 350423W w miejscowościach Klwaty, Piastów, Wsola i Wielogóra na odcinku 1,9 km. Dziś już wiemy, że ta inwestycja drogowa nie zostanie dofinansowana z budżetu centralnego. Jakie inwestycje wójt zamierza realizować w zamian – tego nie udało nam się dowiedzieć.

Podczas posiedzeń komisji radni starali się także przeanalizować przyszłe wydatki budżetowe, aby – być może – znaleźć oszczędności.

Złożyliśmy wnioski i zasugerowaliśmy, żeby pieniążki z promocji były obniżone do kwoty 50 000, ponieważ uważamy, że na zamieszczanie reklam w prasie i mediach to wystarczające jest. I z samego tylko tego paragrafu to jest już 60 000 oszczędności. A mimo złożonego przez naszą komisję stanowiska, to nie zostało uwzględnione, więc zadajemy pytanie, czym jest to spowodowane

– zapytała radna Agata Nowakowska.

Ostatecznie radni postanowili przesunąć w budżecie na 2016 rok 50 000 zł z kosztów promocji na utrzymanie przedszkoli. Jednocześnie radni jednomyślnie poparli wszystkie inwestycje w edukację, takie jak zakup serwera do szkoły w Jedlińsku, zakup komputerów do szkoły w Bierwcach czy zakup tablicy interaktywnej do szkoły w Wierzchowinach.

Wątpliwości radnych wzbudziły z kolei planowane wydatki na energię elektryczną w Urzędzie Gminy – w ubiegłym roku było to 80 000 zł, w 2016 roku wydatki te mają wzrosnąć do 130 000 zł, czyli o 50 000 zł.

Na sesji byliśmy informowani – wójt wstał i powiedział, że jesteśmy po przetargu i będą znaczne oszczędności. I to nie ma pokrycia w założeniach budżetowych, nie ma

– wskazała radna Agata Nowakowska.

Wszystkie wątpliwości wpłynęły na ostateczna decyzję radnych, aby uchwałę w sprawie budżetu odłożyć do stycznia.

Do tej pory nie mamy pełnej satysfakcji [z planowanego budżet – przyp. red.]. Musimy pójść do społeczeństwa, do naszych wyborców, z projektem gotowym bądź tez po jego zatwierdzeniu z podniesionym czołem i powiedzieć: to chcieliśmy zrobić, to proponujemy Wam, tego nie możemy ze względów takich i takich. I taka jasność panie wójcie chcemy mieć

– określił stanowisko większości radnych Henryk Krzak, Wiceprzewodniczący Rady Gminy.

Być może najlepszym rozwiązaniem impasu budżetowego będzie wprowadzenie przez radnych własnych pomysłów do budżetu, co zasugerowała Przewodnicząca Rady Aneta Żurowska:

Potem spada na nas odpowiedzialność, bo my podejmiemy uchwałę i my będziemy obciążani za pewne inwestycje, które tu przyjęliśmy, nie ma z kim rozmawiać, to my wprowadzamy to, co my chcemy wprowadzić.

Czekamy zatem, jak ostatecznie będzie wyglądał budżet gminy na 2016 rok. Uchwała w tej sprawie musi zostać podjęta do końca stycznia.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *