Chcieli wysadzić most w Lisowie?

Trwa remont linii kolejowej nr 8. W Lisowie, niedaleko stacji Bartodzieje, pomiędzy przejazdem na drodze powiatowej a mostem na Radomce, pracownicy prowadzący remont odkryli w czwartek 30 lipca materiały wybuchowe z czasów II wojny światowej.

Odnalezione materiały to najprawdopodobniej donaryt, czyli krusząca, wybuchowa mieszanina saletry amonowej z trotylem i innymi dodatkami. Zachowane fragmenty jednego z opakowań wskazują na to, że został on wyprodukowany w 1943 roku w Krupskim Młynie niedaleko Tarnowskich Gór (dzisiejsze województwo śląskie). W czasie wojny znajdował się tam niemiecki obóz pracy przymusowej – zakład Lignose Sprengstoffwerke, należący do firmy Werk Schönebeck, w którym niewolniczo pracowali Żydzi ze śląskich gett.

W jaki sposób kilka skrzynek z materiałami wybuchowymi znalazło się właśnie w Lisowie, przy nasypie kolejowym? Jak dowiedzieliśmy się od znawcy najnowszej historii Radomia i okolic, Przemysława Bednarczyka, Niemcy umacniali strategicznie położone punkty, takie jak linie kolejowe i mosty. Pod koniec wojny, spodziewając się ofensywy wojsk Armii Czerwonej, na polach przy Radomce w Lisowie ustawili nawet kilka dział artyleryjskich. Być może materiały (bez zapalników) zostały złożone w tym miejscu na wypadek, gdyby trzeba było wysadzić most w Lisowie, aby czerwonoarmiści nie przedarli się przez rzekę. Sowieci jednak przeprawili się przez Radomkę nieco bliżej Radomia, w okolicach Lesiowa. Prawdopodobnie zaskoczyło to Niemców i opuścili umocniony punkt, pozostawiając na miejscu materiały wybuchowe.

Dzisiaj, tj. w poniedziałek 3 sierpnia teren znaleziska został zabezpieczony i ogrodzony przez saperów.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *